Jaki?
hasło z Seksmisji:
„SAMIEC TWÓJ WRÓG”
Kolejną ciekawostką dla mnie jest to że na tych kierunkach zajęcia są w większości prowadzone przez kobiety. Jak już kiedyś pisałem KOBIECOŚĆ NIE NADAJE MĘSKOŚCI. Według mnie odnosi się to także do przedstawiania i interpretacji przez kobiety naukowców.
Studia podyplomowe które mnie zainteresowały to:
„Kobiecość i męskość z perspektywy międzykulturowej „
W programie studiów:
Wprowadzenie do psychologii międzykulturowej
Wprowadzenie do psychologii płci
Feminizm, historia głównych idei i ruchu
Kobiecość (i męskość) w świecie islamu
Miłość i rodzina w kontekście międzykulturowym
Seksualność w różnych kulturach
Przemoc związana z płcią w sferze prywatnej i publicznej w różnych kulturach
Funkcjonowanie społeczne kobiet–uchodźców i problemy akulturacji
Jak widać z programu męskość jest w nawiasie, a może nawet marginesie perspektywy międzykulturowej. Nacisk jest położony na to jak to źle kobiety są traktowane.
Ta międzykulturowa perspektywa kobiecości i męskości jest moim zdaniem jest jednostronna i skierowana na stworzenie przekonania jak tym wszystkim kobietom na świecie jest źle.
I że feminizm jest super(Samiec twój wróg!).
Jak powinny według mnie wyglądać takie studia?
No jeśli tematem ma być: „Kobiecość i męskość z perspektywy międzykulturowej”
To po pierwsze raczej powinny prowadzić takie zajęcia antropolodzy. A nie filozofowie i psycholodzy.
Bo inaczej wygląda to podejście w ludach żyjących w Amazonii, inaczej u Azjatów, inaczej w kulturze Europejskiej.
Po drugie -Wpływ tez ma religia i poglądy filozoficzne danego obszaru kulturowego.
Po trzecie – Równy podział zajęć lub nie dzielenia ich na zajęcia o kobietach i o mężczyznach.
Generalnie moim zdaniem studia o Kobiecości i Męskości , gender itp…itd…
Powinny być prowadzone w kontekście antropologicznym, historycznym, psychologiczny, filozoficznym, teologicznym.
Jeśli ktoś z moich czytelników ma wpływ na tworzenie nowych kierunków studiów.
I zrobi taki kierunek jak wyżej napisałem do ja chętnie się zapisze, nawet jeśli to będzie drugi koniec Polski.
Dzielę się dobrym pomysłem. Jakbym wiedział jak się zakłada nowe kierunki na istniejących uczelniach sam bym się tym zajął. I na tym zarabiał pomagając osobom zainteresowanym tematem
Pozdrawiam,
Radosław Kowalczyk

Ciekawe, zerżnąłęś z netu?
OdpowiedzUsuńCzy sam to wymyśliłeś? Baby niech maja swoje studia.I tak to nic nie zmienia.
Nie ty tlyko piszesz o tym, lepiej to napisał ten gościu:
http://interia360.pl/artykul/seksistowskie-skrzywienie-nauki-a-podejscie-genderowe,49892ś