Wczoraj obejrzałem bardzo ciekawy i wartościowy film.
Siła spokoju (ang. Peaceful Warrior) jest amerykańsko-niemiecką koprodukcją, powstałą na kanwie powieści Droga miłującego pokój wojownika autorstwa Dana Millmana.
Słyszałem o nim, ale myślałem, że to kolejna wariacja na temat Sekretu. Myliłem się.
Jest to historia fabularna Dana Milimana, młodego sportowca, który spotyka na swojej drodze mentora. Mentor zmienia jego życie w niesamowity sposób. Pokazuje nową drogę i kierunek. Zwraca uwagę na to, co jest naprawdę ważne w życiu.
W filmie tym świetnie pokazane są relacje przyjaźni, mentoringu, prowadzenia. Na początku fascynacja, poprzez bunt i podważanie autorytetu do przyznania racji mentorowi. Nawet, jeśli wcześniej coś wydawało się głupie.
Podoba mi się droga wojownika, przesłanie, jakie za sobą niesie, wartości i przekonania wojownika.
Pokazana jest też w specyficzny sposób współczesna męskość, ciągłe sprawdzanie się i rywalizacja między sportowcami, pogoń za celem, i nowymi chwilowymi zdobyczami, i zabawkami. Styl życia żeby być „fajnym” „atrakcyjnym” to trzeba narażać życie, szaleć. Czasem nawet poświęcić przyjaźń dla chwilowej przyjemności i zabawy.
Podoba mi się przesłanie filmu, ważna jest droga do Celu, nie sam cel.
Sam główny bohater to postać autentyczna.
Obecnie pisze ksiązki, prowadzi szkolenia.
Jego strona to:
http://danmillman.com
http://danmillman.com/blog/
W Polsce znalazłem: http://silaspokoju.wordpress.com/
Film na tyle mnie zainspirował, że aż sięgnę po książkę.
Obejrzyj i napisz mi w komentarzu, co o tym myślisz.
pozdrawiam,
Radosław Kowalczyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz