Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 marca 2011

Dorosłość

Witaj,
W chwili kiedy piszę ten post zainspirował mnie ten Demotywator:

http://demotywatory.pl/2789687/Doroslosc


Zastanawiam się jak to jest,że wielu pełnoletnich mężczyzn nie dorosło?
Ciągle się bawią, imprezują,robią głupie żarty,ciągle trzy "męskie" tematy (wódka,kobiety,samochody), zmieniają partnerki, nie biorą odpowiedzialności za swoje życie,ani za życie swojej rodziny?

Poza wychowaniem,traumą wojny a potem komunizmu,poza tym że serce mężczyzny zamykane jest przez "ciemną moc" w betonie, w internecie, co nie jest naturalnym środowiskiem.
Co jeszcze powoduje że tak wielu mężczyzn nie dorasta?
Czekam na komentarze i opinie.

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że autor nie obrazi się jeśli troszkę zaneguję post. Otóż mam 21 lat od 3 lat prowadzę firmę, inwestuje mieszkam z narzeczoną od 2 lat. Dbam o moją przyszłą rodzinę i staram się już teraz zapewnić jej dobry byt. Czy to świadczy o niedojrzałości? Oczywiście nie piszę tego, dlatego, że się oburzyłem, ale dlatego żeby następni czytelnicy wiedzieli, że dużo osób ( mężczyzn) myśli o przyszłości i dorasta nawet przed czasem. Natomiast stereotyp mężczyzny jest taki jak opisał autor i tutaj się zgodzę. Na potwierdzenie mojego komentarza zamieszczę link, jeśli autor nie życzy sobie linków w komentarzach proszę o usunięcie jego i przepraszam za kłopot. Oto link potwierdzający, że młodzi ludzie potrafią zarabiać i interesować się czymś więcej niż imprezami , dziewczynami i samochodami. Aczkolwiek wszystko jest dla ludzi:) http://forexsygnaly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście uważam, że dorosłość przychodzi nie z wiekiem, a z pewnym momentem. Nie da się określić, że to stanie się dzisiaj o tej lub o tej godzinie. Nie da się powiedzieć także, czy to będzie w tym czy w innym roku.
    Problem jest taki, że mężczyźni cały czas chcą być dziećmi. Z upływem lat, zmieniają się tylko zabawki. Z pluszowego misia na klocki lego. Z klocków na gry, a z gier na alkohol i kobiety.

    Jednak czy nie można iść na kompromis ? Czy dorosły facet (czyli taki, który ma pracę, dba o swoją rodzinę, myśli o przyszłości) nie może raz na jakiś czas znaleźć momentu dla swojego "wewnętrznego dziecka" ?
    Nie mówię, o jakichś ostrych imprezach czy też libacjach, ale o zwykłej zabawie ze znajomymi, spędzenia czasu nad jakąś grą, wyjścia na miasto wieczorem.
    Jednak wiadomo, wszystko w granicach rozsądku, bo nie ma nic gorszego niż kac moralny, przed własną rodziną.

    Pozdrawiam
    J.Walker

    OdpowiedzUsuń
  3. @J.Walker
    Co innego jest jak masz jedno, dwa hobby któremu się poświęcasz.A co innego gdy ciągle sie chcesz bawić, rozrabiasz i unikasz konsekwencji. Sytuacje miałem że stłuczka smochodowa nie z mojej winy.Co koleś powiedział? To samochód , żony ona przyjedzie i wszystko załatwi. - to jest bardzo dziecinna postawa.Niestety, ale problem Syndromu Piotrusia Pana jest już zauważalny i wiele czasopism, i osób mówi o tej patologii.
    Co innego jest raz na jakis czas wejść w swoje dizecko,a co innego byc ciągle rozkosznym i nieroztropnym, i nieodpowiedizlanym....

    OdpowiedzUsuń