Czy facetowi potrzebna jest grupa/wspólnota/stado?
Podczas rozmowy w męskim gronie kolega wygłosił taką opnię:
„ Mężczyzna nie potrzebuje grupy i społeczności - wówczas jest jak Tommily Jones w „ściganym” lub jak bulterier albo jak rozwścieczony byk „
Akurat kiepski przykład bo ten bohater miał grupę współpracowników którymi dowodził.
No gratuluje myślenia "kobiecego" bo to KOBIETY uważają, że nie potrzebujemy grupy i społeczności. Bo skoro spędziłem cały weekend w męskim gronie na wyjeździe i nie mam pojęcia co słychać u moich kolegów to po co mi to było?
Po takim wypadzie, spotkaniu nie wiem kto z kim się spotyka, co czuje, jak sobie radzi w pracy. Podchodzę do tego tak, jeżeli mój kolega będzie chciał coś mi powiedzieć lub się poradzić to zrobi to! Tak inaczej niż kobiety wchodzimy w relacje i inaczej potrzebujemy lub nie relacji. Mężczyzna wchodzi w relacje na tyle na ile jest mu to potrzebne do realizacji zadania.
Dawno temu, mężczyzna musiał polować i przynieść jedzenie do jaskini. Polował w grupie na duże zwierzęta co zwiększało szanse na przeżycie i zdobycie jedzenia.
Wspólne spędzanie czasu z innymi mężczyznami powoduje wytworzenie wielkiej ilości testosteronu. My kierujemy tą energię na zewnątrz. Energii która dobrze ukierunkowana sprawia że poruszamy świat do przodu.
Tym kto powinien ukierunkować tą energię to lider, przywódca.
Mężczyzna musi mieć komuś przewodzić jest to wpisane w naszą naturę i nadane od stwórcy. Dlatego potrzebujemy grupy.
Przebywanie w męskim gronie daje nam tez możliwość sprawdzenia się jako mężczyzna, konkurując z innymi, biorąc udział w dziwnych i ryzykownych konkursach.
Praca w męskim gronie mi osobiście daje niesamowitego kopa energii.
Daje to duże poczucie wartości i bycia potrzebnym. Od męskiej grupy otrzymasz informacje zwrotną jakim facetem jesteś. Nad czym musisz popracować. Istnieje ryzyko zranienia prowadzące w niebezpieczne rejony ciemnej strony męskości typu: niepohamowana agresja, bałagan emocjonalny, marazm , lub homoseksualizm.
Przypomnij sobie jak to było kiedy pracowałeś tylko i wyłącznie w męskim gronie?
Jak było?
Co wtedy się w Tobie zadziało?
Ile nowej wiedzy i umiejętności nabyłeś?
Przebywając w grupie doskonale się rozumiemy i komunikujemy bardziej niewerbalnie. Może trafimy też na kogoś kogo chcemy naśladować. Bo potrzebujemy wzorca wartego naśladowania.
Może to za mało żeby udowodnić jak bardzo potrzebujesz grupy, a przynajmniej kilku przyjaciół?
Zobacz KAZDY bohater książkowy, filmowy czy bajek ma grupę lub społeczność:
-Jezus
-4 pancerni i pies
-Shrek
- i inni
Potrzebujemy wspólnoty bo idąc na „wojnę” musimy mieć zaplecze i wsparcie, potrzebujemy kogoś kto nam pomoże gdy sami nie pokonać wroga, albo posłuchać jak się potem tym chwalimy J
Potrzebujemy kogoś kto nam powie do czego służy elektryczność skoro już to wymyśliliśmy.
Potrzebujemy ludzi dookoła nas bo żyjemy dla nich służąc swoją obecnością, wiedzą pomocą i radą.
Każdy z nas ma swoją walkę do stoczenia, ale potrzebujemy wsparcia, albo kogoś kto potem posłucha naszej historii. Co najlepiej obrazuje ta piosenka Starego Dobrego Małżeństwa:
Stare Dobre Małżeństwo
Makatka z wojownikiem
Wielki wojownik zdobył małą filiżankę
i księgę mądrą której nie przeczyta
wróci zmęczony z wojennej wyprawy
i wszystko rzuci u stóp żony
będzie roztrząsał swą ostatnią bitwę
bo stać go tylko na taki wysiłek
chwały wciąż sobie będzie przydawał
by lepiej czuć że naprawdę żyje
a gdy mu przyjdzie dzień do dnia dodawać
będzie się trapił i nuda go skręci
więc znów wymyśli nową wyprawę
bo uzna że i tak coś się święci
na szczęście znajdzie się ktoś z bliskich
kto księgę przeczyta filiżankę uniesie pod światło
i znowu krok naprzód zrobi ziemia
choć wcale nie będzie jej łatwo
choć wcale nie będzie jej łatwo
i księgę mądrą której nie przeczyta
wróci zmęczony z wojennej wyprawy
i wszystko rzuci u stóp żony
będzie roztrząsał swą ostatnią bitwę
bo stać go tylko na taki wysiłek
chwały wciąż sobie będzie przydawał
by lepiej czuć że naprawdę żyje
a gdy mu przyjdzie dzień do dnia dodawać
będzie się trapił i nuda go skręci
więc znów wymyśli nową wyprawę
bo uzna że i tak coś się święci
na szczęście znajdzie się ktoś z bliskich
kto księgę przeczyta filiżankę uniesie pod światło
i znowu krok naprzód zrobi ziemia
choć wcale nie będzie jej łatwo
choć wcale nie będzie jej łatwo
Pozdrawiam,
Radosław Kowalczyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz